Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


czwartek, 10 stycznia 2013

A jednak

poszedł pod pędzel mój stół!
Miałam taki stół w mojej maleńkiej ( duża się robi, od dawna się robi ) pracowni. W zasadzie zajmował ją całą. Muszę mieć duży stół, bo ja duuużo robię rozgardiaszu wokół siebie, gdy "coś robię". Też tak macie? Czy tylko ja taka jestem?
Teraz pomalowałam ten stół dla Sandry, a sama jutro wstawię tutaj taką kompletną staroć... nawet nie wiem dokładnie jak wygląda, ale wstawię i ... no co mam wyjście? I pomaluję go sobie jakoś, aby jakoś wyglądał ;-) Podobno nawet z lekka krzywy ci on... zobaczymy.

Ale dziś pokażę Wam nowy, mój stary stół... Rozsiały się na nim maki w sepii...


Tak wygląda rozłożony, czyli w całości, ledwo się mieści w tym pokoju. Wykonanie fotki graniczyło z cudem. Zmieściło się jedno krzesełko na fotkę, przynajmniej widać czy pasują do siebie.


A tak po złożeniu jednej części, w takiej formie stał u mnie. Oczywiście nie pomalowany... bo jakżeby inaczej. Nie miałam kiedy się za niego wziąć ;-)


Buziole i pozdrowionka ślę.



30 komentarzy:

  1. Wszystko pasuje Beatko, czyli jednak pozamiatane. Miałaś stół! Może ta staroć będzie lepsza, bo nie zal będzie szaleć na nim. Ja jeszcze nie mam takiego swojego, ale cały czas myślę, gdzie mogłabym ewentualnie go postawić. No i zawsze pada na salon, bo tu wszystko robię. Sama wiesz jak u mnie wygląda. Trudno byłoby mi biegać do kuchni, kiedy obiad się gotuje, wiec wolę blisko. Fajnie, że zdecydowałaś się na te eksperymentalne maki. Pięknie to razem wygląda. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pozamiatane jak nic... ale cieszę si, że młodzi będą mieli wreszcie stół i krzesła.
    A ja? Jak się tamta staroć nada ... to będzie, a jak nie to będę myślała ... najpierw muszę go zobaczyć ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Piękny komplet wyszedł.. Maki to jeden z moich ulubionych motywów, a te w sepii mają tyle nostalgii w sobie!
    Piękny komplet...
    A ja wciąż czekam na swój wymarzony stół i krzesła, kiedyś się w końcu doczekam, nie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doczekasz się na pewno... Sandra się doczekała ;-)

      Usuń
  4. I dobrze, że poszedł pod pędzel:) piękny:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie, że dobrze, tylko się zastanawiam dlaczego tak jest, że sobie nie pomalowałam go wcześniej ;-)

      Usuń
  5. Zawsze tak jest - szewc bez butów chodzi, wyrabiam kolczyków a kolczyków, a mnie dziurki zarastają;) Stolik piękny;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzę, ze takich szewców więcej wśród nas ;-)

      Usuń
  6. Hi hi wiedziałam że tak będzie, ale bardzo się cieszę, cały komplet prezentuje się uroczo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nooo w zasadzie i ja się cieszę...

      Usuń
  7. Nooooooo... stół genialny, całość odjazdowa. Zdarzyło mi się popełnić odnowienie starego..ale gdzie mi do Ciebie.
    Miło było gościć Cię i siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gościłam i powiem, że urzekło mnie sporo rzeczy u ciebie

      Usuń
  8. Oczywiście miało być ...gościć Ciebie u siebie...

    OdpowiedzUsuń
  9. Przy tak pięknie malowanym stole ma się dodatkowy plus... nie potrzeba już kłaść obrusu :)))
    Cudowny taki makowy "bieżnik", bardzo podobają mi się te maki w sepii.
    A cały komplet robi niesamowite wrażenie!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to prawda, moja córka nie lubi obrusów, więc jak znalazł taki bieżnik ;-)

      Usuń
  10. Genialnie te maki "wysiałaś", dobrze że za taki rodzaj "upraw" nie ścigają:)))
    Cudny komplet!

    OdpowiedzUsuń
  11. ale to wszystko do siebie idealnie pasuje cudenka same ... a stol rewelacja pozdrawiam cieplutenko

    OdpowiedzUsuń
  12. Teoretycznie masz teraz w pracowni porządek ;)
    Stół jest świetny :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdzie tam... żeby pomalować stół wszystko po prostu walnęłam na podłogę... a do tego mam teraz stół na którym nic położyć nie mogę. On jeszcze u mnie stoi!

      Usuń
  13. Beatko, stół bardzo ładnie Ci sie udał, maki sudne, a krzesło mnie osobiście bardzo, bardzo sie podoba. Uwielbiam takie stare formy mebli, maja cudowna dusze . Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie. Buziole.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grzesiu, ja też lubię te meble co to kiedyś je wywalano... one mają w sobie energię ludzi a nie maszyn...

      Usuń
  14. nie potrzeba obrusów!!! Super sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  15. aleś Sandrze komplecik piękny zmalowała!! Bardzo mi się podoba!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nooo zmalowałam teraz muszę coś sobie zmalować... bo nie mam na czym pracować ;-)

      Usuń
  16. Beatko jak dla mnie wyszło super!!!!Ja nietypowo jak na kobietę nie przepadam za obrusami(chyba,że szydełkowe) więc taki stół z krzesełkami sam w sobie jest najpiękniejszą ozdobą:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Przepiękny komplet zrobiłaś - gratuluję super!!!
    :)))

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)