Miałam taki stół w mojej maleńkiej ( duża się robi, od dawna się robi ) pracowni. W zasadzie zajmował ją całą. Muszę mieć duży stół, bo ja duuużo robię rozgardiaszu wokół siebie, gdy "coś robię". Też tak macie? Czy tylko ja taka jestem?
Teraz pomalowałam ten stół dla Sandry, a sama jutro wstawię tutaj taką kompletną staroć... nawet nie wiem dokładnie jak wygląda, ale wstawię i ... no co mam wyjście? I pomaluję go sobie jakoś, aby jakoś wyglądał ;-) Podobno nawet z lekka krzywy ci on... zobaczymy.
Ale dziś pokażę Wam nowy, mój stary stół... Rozsiały się na nim maki w sepii...
Tak wygląda rozłożony, czyli w całości, ledwo się mieści w tym pokoju. Wykonanie fotki graniczyło z cudem. Zmieściło się jedno krzesełko na fotkę, przynajmniej widać czy pasują do siebie.
A tak po złożeniu jednej części, w takiej formie stał u mnie. Oczywiście nie pomalowany... bo jakżeby inaczej. Nie miałam kiedy się za niego wziąć ;-)
Buziole i pozdrowionka ślę.
Wszystko pasuje Beatko, czyli jednak pozamiatane. Miałaś stół! Może ta staroć będzie lepsza, bo nie zal będzie szaleć na nim. Ja jeszcze nie mam takiego swojego, ale cały czas myślę, gdzie mogłabym ewentualnie go postawić. No i zawsze pada na salon, bo tu wszystko robię. Sama wiesz jak u mnie wygląda. Trudno byłoby mi biegać do kuchni, kiedy obiad się gotuje, wiec wolę blisko. Fajnie, że zdecydowałaś się na te eksperymentalne maki. Pięknie to razem wygląda. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPozamiatane jak nic... ale cieszę si, że młodzi będą mieli wreszcie stół i krzesła.
OdpowiedzUsuńA ja? Jak się tamta staroć nada ... to będzie, a jak nie to będę myślała ... najpierw muszę go zobaczyć ;-)
Piękny komplet wyszedł.. Maki to jeden z moich ulubionych motywów, a te w sepii mają tyle nostalgii w sobie!
OdpowiedzUsuńPiękny komplet...
A ja wciąż czekam na swój wymarzony stół i krzesła, kiedyś się w końcu doczekam, nie? :)
Doczekasz się na pewno... Sandra się doczekała ;-)
UsuńI dobrze, że poszedł pod pędzel:) piękny:)
OdpowiedzUsuńPewnie, że dobrze, tylko się zastanawiam dlaczego tak jest, że sobie nie pomalowałam go wcześniej ;-)
UsuńZawsze tak jest - szewc bez butów chodzi, wyrabiam kolczyków a kolczyków, a mnie dziurki zarastają;) Stolik piękny;)
OdpowiedzUsuńWidzę, ze takich szewców więcej wśród nas ;-)
UsuńNooooooo... stół genialny, całość odjazdowa. Zdarzyło mi się popełnić odnowienie starego..ale gdzie mi do Ciebie.
OdpowiedzUsuńMiło było gościć Cię i siebie :)
Gościłam i powiem, że urzekło mnie sporo rzeczy u ciebie
UsuńOczywiście miało być ...gościć Ciebie u siebie...
OdpowiedzUsuńPrzy tak pięknie malowanym stole ma się dodatkowy plus... nie potrzeba już kłaść obrusu :)))
OdpowiedzUsuńCudowny taki makowy "bieżnik", bardzo podobają mi się te maki w sepii.
A cały komplet robi niesamowite wrażenie!
Pozdrawiam
to prawda, moja córka nie lubi obrusów, więc jak znalazł taki bieżnik ;-)
UsuńGenialnie te maki "wysiałaś", dobrze że za taki rodzaj "upraw" nie ścigają:)))
OdpowiedzUsuńCudny komplet!
fakt...
Usuńale to wszystko do siebie idealnie pasuje cudenka same ... a stol rewelacja pozdrawiam cieplutenko
OdpowiedzUsuńDzięki...
UsuńTeoretycznie masz teraz w pracowni porządek ;)
OdpowiedzUsuńStół jest świetny :)
Pozdrawiam
Gdzie tam... żeby pomalować stół wszystko po prostu walnęłam na podłogę... a do tego mam teraz stół na którym nic położyć nie mogę. On jeszcze u mnie stoi!
UsuńBeatko, stół bardzo ładnie Ci sie udał, maki sudne, a krzesło mnie osobiście bardzo, bardzo sie podoba. Uwielbiam takie stare formy mebli, maja cudowna dusze . Pozdrawiam Cie bardzo serdecznie. Buziole.
OdpowiedzUsuńGrzesiu, ja też lubię te meble co to kiedyś je wywalano... one mają w sobie energię ludzi a nie maszyn...
Usuńnie potrzeba obrusów!!! Super sprawa.
OdpowiedzUsuńNooo
Usuńnooo w zasadzie i ja się cieszę...
OdpowiedzUsuńaleś Sandrze komplecik piękny zmalowała!! Bardzo mi się podoba!!
OdpowiedzUsuńNooo zmalowałam teraz muszę coś sobie zmalować... bo nie mam na czym pracować ;-)
UsuńBeatko jak dla mnie wyszło super!!!!Ja nietypowo jak na kobietę nie przepadam za obrusami(chyba,że szydełkowe) więc taki stół z krzesełkami sam w sobie jest najpiękniejszą ozdobą:)
OdpowiedzUsuńSandra mówi i ma tak samo :-)))
UsuńPrzepiękny komplet zrobiłaś - gratuluję super!!!
OdpowiedzUsuń:)))