Krzesełka, o których pisałam w postach poniżej.
Jestem zaskoczona, że mi to poszło tak szybko... myślałam, że będę wczoraj długo w noc siedziała przy nich, a tu ledwie 20 - ta a ja mam wszystkie cztery...
Obiecałam, że pokażę to pokazuję :)
Oto siedziska... w makach w sepii
Tutaj małe motywy na oparciach
A tutaj w całości krzesełka...
Buziaki... i dlaczego ja tak się bałam za nie zabrać???
Nie wiem, dlaczego tak się bałaś.. Fajne wyszły!
OdpowiedzUsuńNie szkoda Ci rozdzielać? Bo jako komplet wyglądają rewelacyjnie. Do tego stolik z motywem i porywam! :)
Ależ nie rozdzielam ich ... idą razem do Sandry!
OdpowiedzUsuńA, to ja źle zrozumiałam! Ale migrena mnie męczy od wczoraj, czuję się usprawiedliwiona...
UsuńJasne że usprawiedliwiona :-)
UsuńCudowne - gratuluję dorabiaj stolik!
OdpowiedzUsuń:))
Z tym stolikiem nie będzie tak łatwo... bo oni chcą duży stół... i to jest stół z mojego pokoju ;-)
UsuńJa to bym jakiś okrągły do tych krzesełek dała... ale takiego nie mam.
muszę sobie zorganizować coś dla się...
Przecież Twoje twory są super więc uwierz wreszcie w siebie :))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Staram się...
Usuńkrzesełka prezentują się wspaniale,
OdpowiedzUsuńBeatko jesteś wszechstronnie uzdolniona, pozdrawiam cieplutko
Dziękuję Irenko, pozdrawiam
Usuńgenialnie te krzesełka wygladaja-jestes bardzo zdolna Kobietką...:)Koniecznie do nich stolik-bedzie super komplet!!!!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko bardzo:)
No właśnie... stolik. A oni chcą stół - bo nie mają...
UsuńJa teraz też nie mam... ale jakoś to, że jak schrzanię to co wtedy? Zawsze mnie wstrzymuje i takie rzeczy muszą swoje odleżeć...
OdpowiedzUsuńojejjkuuuu... ale cudne!!!!
OdpowiedzUsuńAle się cieszę, że się podobają..
Usuńoj nie wiem nie wiem czemus sie ich bała sa pzresliczne ... pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńTak już mam...
UsuńJesteś bardzo zdolna Kobieto!!! Wszystko,co wychodzi spod Twoich rąk jest wytworem Mistrza !!! Miłego dnia !!!
OdpowiedzUsuńBez przesady, knoty też wychodzą...
Usuńno super, kurcze, nie ma to jak artysta.
OdpowiedzUsuńJolu... tu grożę paluszkiem ;-)
UsuńQrcze każde deku przy twoich malunkach wysiada:))))))))))))))
OdpowiedzUsuńSama nie wiem... decu nie umiem
UsuńI nawet nie próbuj się uczyć! Bo Ci osobiście napukam! ;)
UsuńJak się ma taki talent w rękach, to się z niego korzysta, a nie zastępuje gotowcami. :>
Ale ta przecierka to klasyczne deku, a z malowankami niezwykle oryginalnie
OdpowiedzUsuńPrzecierka to klasyczne decu? No proszę
UsuńPrzecierka to nie decu(albo ja nic nie rozumiem),przecierka może być "gruntem" do nakładania motywów metodą decu.Niech mnie ktoś poprawi jeśli źle to postrzegam...
OdpowiedzUsuńBeatko...ryzyka nie było!Trzeba było mnie zapytać ;) hihihi
Ja się nie wypowiadam co do decu... bo się na tym nie znam.
UsuńA jakby co to następnym razem zapytam hi.hi
A najlepiej to się nie zastanawiać tylko robić po swojemu, co niniejszym uczyniłaś. Wyszło Twoje, jedyne i niepowtarzalne.Dla mnie najładniejsze jakie mogło być. Ja tez tu widzę okrągły stół, ale pewnie mówię to przez sentyment. Najlepiej jak młodzi sobie wynajdą jaki chcą, Gorzej jak to jednak będzie Twój. Wtedy to już pozamiatane. Buziaki.
OdpowiedzUsuńTo będzie mój... już go maluję :-)
UsuńAle fajne krzesełka. Ja tez odmalowałam dla córci dwa takie starocie z tym że nie rzuciłam sie na żadne ozodby tylko poduchy jej poszyłam :) A może trza bylo?
OdpowiedzUsuńMoże trza było... ale myślę, że i tak zrobiłaś pięknie
UsuńEfekt końcowy - REWELACJA!!!
OdpowiedzUsuńDzięki, nie chcę mi dać, niestety - chyba im się jednak podobają ;-)
UsuńKrzesła zapierają dech w piersiach...są c u d o w n e ! ! !
OdpowiedzUsuńO rany....trafiłam przypadkiem i będę wracać
OdpowiedzUsuńO ny jak ja lubię takie wejścia... zapraszam
UsuńMiało być o rany ;-)
Usuńzjawiskowe
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńGenialne są!!!przepiękny ten motyw,a tak przeglądają całego bloga to masz kobietko talent,a i zazdroszczę własnej pracowni!!ja też chce..:,(
OdpowiedzUsuńDziękuję ... moja pracownia ciągle w proszku... ale mam na razie tę maleńką.
Usuń