Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


wtorek, 8 stycznia 2013

Nie sknociłam,

jest pierwsze.
Jeszcze lakier, ale to już oni sami sobie malną ;-)

Myślę, że mogę być z niego zadowolona... tak sądzę. Zobaczcie sami... Maki w sepii...




Pozdrawiam wszem i wobec... lecę do kolejnego... 

38 komentarzy:

  1. Doskonałe!!! Przepięknie malujesz! Choć krzesło i takie "gołe", z przetarciami tylko też ma swój urok, to dopiero teraz nabrało niepowtarzalnego charakteru.
    Jestem pełna podziwu i zachwytu!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zdolna kobieta jesteś, to niby co miałaś sknocić? Czekam na następne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już są wszystkie 4 ... jutro pokażę

      Usuń
  3. na takim krześle czułabym się jak na tronie - fantastyczne! I tonacja, i motyw całkiem moje ;-)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taka miała byś tonacja to i jest ... pierwszy raz w takiej tonacji malowałam

      Usuń
  4. Piękne, subtelne i oryginalne- duże brawa, jestem pod wrażeniem :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  5. twoje krzesło przypomina mi prace pewnego malarza, ale za ciorta nie pamiętam nazwiska, ale on podobnie jak ty maki malował kobiety, niby wyraźne a jednak nie do końca określone
    tak mi się skojarzyło, pod wrażeniem tego malunku ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypomnij sobie, chętnie bym sobie zobaczyła... może jakąś kobietę w tej konwencji machnę co? No może nie na krześle, bo jak siadać na kobiecie...

      Usuń
    2. obiecuje poszukać ;)

      Usuń
  6. Świetne, tylko czy nie żal na nim siadać ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że nie... siadasz na jednym i patrzysz na drugie ;-)

      Usuń
  7. Pięknie wyszło,czy następne też są w maczki? Buziaki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wszystkie 4 miały być takie same... są prawie...

      Usuń
  8. Beatko piękne!Pod żadnym pozorem nie pozwoliłabym na nim siadać,aby nikt częścią zadnią go nie uszkodził:)
    PS.Beatko mam nadzieję ,że układa Ci się powoli wizja MJ???

    OdpowiedzUsuń
  9. Fantastycznie...pięknie...takie krzesło to skarb:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w takim razie moja córka będzie bogata bo dostanie 4 skarby :-)

      Usuń
  10. Beatko śliczne takie eteryczne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miało być delikatne bo to do pokoju... ciekawe kiedy zgłoszą sie aby im stół pomalować ;)

      Usuń
  11. Piękne krzesełko! - jedno z wielu pięknych krzesełek;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Piękne:-))) Też mam dwa takie "przechodzone" krzesła i coś czuję, że kończy się ich czas w kanciapie...wrócą " na salony". Dzięki za inspirację!
    Asia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niech wracają... niestety u mnie nigdzie już takie cuda nie stoją...

      Usuń
  13. Sknocą, jak będą siadać zamiast klękać i podziwiać:)))))

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo mi się podoba.Są piękne.A gdy pomyślę,że kiedyś się podobnych moja rodzina pozbywała, to tylko żal serce ściska:)
    Pozdrowienia posyłam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja jak sobie przypomnę stół moich rodziców okrągły, rozsuwany... to , brak słów

      Usuń
    2. Ale tak wtedy było... nikt nier myślał, że kiedyś będą takie ludzie jak my ;-)

      Usuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)