Doskonałe!!! Przepięknie malujesz! Choć krzesło i takie "gołe", z przetarciami tylko też ma swój urok, to dopiero teraz nabrało niepowtarzalnego charakteru. Jestem pełna podziwu i zachwytu! Pozdrawiam :)
twoje krzesło przypomina mi prace pewnego malarza, ale za ciorta nie pamiętam nazwiska, ale on podobnie jak ty maki malował kobiety, niby wyraźne a jednak nie do końca określone tak mi się skojarzyło, pod wrażeniem tego malunku ;)
Beatko piękne!Pod żadnym pozorem nie pozwoliłabym na nim siadać,aby nikt częścią zadnią go nie uszkodził:) PS.Beatko mam nadzieję ,że układa Ci się powoli wizja MJ???
Doskonałe!!! Przepięknie malujesz! Choć krzesło i takie "gołe", z przetarciami tylko też ma swój urok, to dopiero teraz nabrało niepowtarzalnego charakteru.
OdpowiedzUsuńJestem pełna podziwu i zachwytu!
Pozdrawiam :)
Dzięki serdeczne ...
Usuńświetnie wyszło!!
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńZdolna kobieta jesteś, to niby co miałaś sknocić? Czekam na następne :)
OdpowiedzUsuńJuż są wszystkie 4 ... jutro pokażę
Usuńna takim krześle czułabym się jak na tronie - fantastyczne! I tonacja, i motyw całkiem moje ;-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Taka miała byś tonacja to i jest ... pierwszy raz w takiej tonacji malowałam
UsuńPiękne, subtelne i oryginalne- duże brawa, jestem pod wrażeniem :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
Miło mi że jesteś ...
Usuńtwoje krzesło przypomina mi prace pewnego malarza, ale za ciorta nie pamiętam nazwiska, ale on podobnie jak ty maki malował kobiety, niby wyraźne a jednak nie do końca określone
OdpowiedzUsuńtak mi się skojarzyło, pod wrażeniem tego malunku ;)
Przypomnij sobie, chętnie bym sobie zobaczyła... może jakąś kobietę w tej konwencji machnę co? No może nie na krześle, bo jak siadać na kobiecie...
Usuńobiecuje poszukać ;)
UsuńŚwietne, tylko czy nie żal na nim siadać ?
OdpowiedzUsuńJasne, że nie... siadasz na jednym i patrzysz na drugie ;-)
UsuńPięknie wyszło,czy następne też są w maczki? Buziaki.
OdpowiedzUsuńwszystkie 4 miały być takie same... są prawie...
UsuńBeatko piękne!Pod żadnym pozorem nie pozwoliłabym na nim siadać,aby nikt częścią zadnią go nie uszkodził:)
OdpowiedzUsuńPS.Beatko mam nadzieję ,że układa Ci się powoli wizja MJ???
Myślę o nim... pamiętam
UsuńFantastycznie...pięknie...takie krzesło to skarb:)
OdpowiedzUsuńw takim razie moja córka będzie bogata bo dostanie 4 skarby :-)
UsuńMiało być delikatne bo to do pokoju... ciekawe kiedy zgłoszą sie aby im stół pomalować ;)
OdpowiedzUsuńPiękne krzesełko! - jedno z wielu pięknych krzesełek;)
OdpowiedzUsuńNo jedno z 4
UsuńPiękne:-))) Też mam dwa takie "przechodzone" krzesła i coś czuję, że kończy się ich czas w kanciapie...wrócą " na salony". Dzięki za inspirację!
OdpowiedzUsuńAsia
Niech wracają... niestety u mnie nigdzie już takie cuda nie stoją...
UsuńA nie mówiłam :))
OdpowiedzUsuńMówiłaś :-)
Usuńsuper:)
OdpowiedzUsuń:-)
UsuńSknocą, jak będą siadać zamiast klękać i podziwiać:)))))
OdpowiedzUsuńHa, ha...
UsuńBardzo mi się podoba.Są piękne.A gdy pomyślę,że kiedyś się podobnych moja rodzina pozbywała, to tylko żal serce ściska:)
OdpowiedzUsuńPozdrowienia posyłam.
A ja jak sobie przypomnę stół moich rodziców okrągły, rozsuwany... to , brak słów
UsuńAle tak wtedy było... nikt nier myślał, że kiedyś będą takie ludzie jak my ;-)
UsuńCudny zestaw:)
OdpowiedzUsuń