Tak muszę je jednak rozdzielić słownie ... bo są jakby z innych anielskich klubów ;)
Jedyne co je łączy to fakt bycia Aniołami w wydaniu kobiecym...
Zacznę od Anielicy... trochę jest roztrzepana, ale ma złote serce. Jak tylko usłyszy, odczuje, zobaczy itd ... że ktoś coś, że komuś coś to zaraz, ale to natychmiast biegnie ... tak pędzi, że nawet aureola jej spada i musi ją przytrzymać, poprawić ... sukienka też nieco rozwiana... ale co tam - to nie ważne... pędzi!!! Bo MUSI!
Oto Anielica o złotym serduszku, z nieco rozwianą sukienką, z przekrzywioną aureolą - ale widać, że dobra z niej Anielica prawda?
A druga... no druga to Kobieta Anioł ... stateczna, rozmodlona, spokojna... zawsze przygotowana... prawdziwy Anioł z niej :)
A na koniec pochwalę się co udało mi się upolować w SH... bardzo lubię blask świec...
A tak wygląda wieczorem
Pozdrawiam serdecznie jak zawsze i zapraszam na moją
Anielskie kobiety... Piękne... Z tą pierwszą bardziej mi po drodze :)
OdpowiedzUsuńMnie zdaje się też ;)
UsuńJak zwykle piękne. Druga podoba mi się bardzo, bardzo...
OdpowiedzUsuńPozdrawiam
Druga jest dostojna i Anielska taka ... prawda?
UsuńTa roztrzepana, to sama powinna mieć anioła, który by sie nią opiekował;-)
OdpowiedzUsuńMoże i tak;)
Usuńjaka świetna ta lampa a rzeźby jak zwykle piękne pozdrawiam ciepluteńko
OdpowiedzUsuńTa lampka mnie urzekła... pięknie wygląda gdy pali się w niej świeczka
UsuńZnowu jestem pod wrażeniem. Nikt tak jak Ty nie potrafi oddać uczuć w swoich dziełach. Podziwiam i pozdrawiam:)
OdpowiedzUsuńJaneczko ... nie wiem co powiedzieć ...
Usuńpiękne:)
OdpowiedzUsuńDziękuję
UsuńPrzepiękne! Niby tak różne, a każda na swój sposób emanuje anielską dobrocią. I choć podziwiam rozmodlenie i skupienie drugiej, bliższa memu sercu jest roztrzepana wersja anielicy :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Jak wyżej :)
UsuńPiękne! ale ta pierwsza jakoś bardziej do mnie przemawia :)))
OdpowiedzUsuńI bardzo dobrze... tak jak różni są ludzie tak różne Anioły :)
UsuńWidzę ,że od bardzo pięknej subtelnej frywolności(w poprzednich postach),przeszłaś do uroczej anielskości:))
OdpowiedzUsuńNie wiem czy to świadczy o usposobieniu,ale bliżej mi do tej pierwszej Anielicy:)
Obie są piękne.
Pozdrawiam serdecznie.
To jest nas trzy :)
UsuńKobiece anioły piękne, choć rzeczywiście odmienne w nastroju i chyba dziś druga do mnie bardziej przemawia :-) lampa nastrojowa, ja też takie światło bardzo lubię.
OdpowiedzUsuńCieszę się, że obie mają swoich podopiecznych :)
UsuńAnielice są cudowne. Jak dla mnie to jedna jest "roztrzepana" i bardzo mi sie podoba, a druga bardzo, bardzo spokojny duch
OdpowiedzUsuńMożesz zdradzić z jakiego materiału je wykonałaś?
To są rzeźby z tkanin utwardzane paverpolem
Usuńach... te Twoje anioły... słowa odbierają...
OdpowiedzUsuńNaprawdę? Muszę pomyśleć...
UsuńKobieta Anioł mnie urzekła. Do imentu:-)))
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie:-)))
Asia
Ojoj ... fajnie
UsuńCudne te Twoje anielice...a ta ze złotym sercem, boska jest :)
OdpowiedzUsuńW końcu anielica to i boska
UsuńNo proszę i można i tak :)
OdpowiedzUsuńZnowu mnie rozmarzyłś swoimi rzeźbami, anielsko
OdpowiedzUsuńi tak sentymentalnie - gratuluję
:)
Cała przyjemność po mojej stronie :)
UsuńDawno do Ciebie nie zaglądałam a tu takie cuda! Te Anielice są po prostu boskie! Czekam na kolejne :-)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam! :-)
Będą kolejne ale nie anielice ;)
UsuńPiękne obie,ale oprócz samych anielic zachwycił mnie kolor drugiej kobietki:)Taki stalowy-piękny!!!!
OdpowiedzUsuńKasiu... ten kolor uzyskałam malując akrylami :)
Usuń