Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


czwartek, 17 stycznia 2013

Żeby nie było,

że nic nie robię... robię - myślę ;-)

Przygotowałam sobie stół... niestety, albo stety ;-)  nie będzie miał nowego blatu... zostaje ten co był, czyli stary, obgryziony odrobinę i z lekka krzywy, na dziś pomalowany białą farbą złamaną odrobiną zieleni i przetarty leciutko...




Przygotowałam sobie taboret, stary ( nie antyczny, raczej w tych nowszych ) ale w ciekawym kształcie...


Przygotowałam sobie fotele, dwa, pomalowałam jak wyżej i przetarłam, obszyłam siedzisko i oparcia.


Teraz czekają na to, aż przestanę się lękać i je malnę... jak zwykle mam lęki ;-)

No i żeby nie było, że ja tylko o sobie to przedstawiam Wam, naszych gości, właśnie wracają do domu po śniadanku w naszym sadzie...


Możecie trzymać kciuki, abym się zabrała za to malowanie ;-)


24 komentarze:

  1. Trzymam mocno kciuki i życzę jak najmniej lęków!

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki i czekam na efektkońcowy:)Już sobie wyobrażam co "zmalujesz":)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trochę to potrwa bo blat duży ;-) a ja jeszcze nie zaczęłam

      Usuń
  3. len i koronki...mniam!!!...a lęki to ty wyrzuc precz!!!!!:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Maluj, maluj, nie trzymaj w niepewności;-0

    OdpowiedzUsuń
  5. Beatko, kochana, o jakich niepewnościach mówisz??!
    Przy Twoim talencie nie ma na nie miejsca! Szalejesz na takich dużych powierzchniach, że mi aż żal, że żadnych do zmalowania nie mam. Zawsze mogłabym je wysłać. A może tak i lepiej, bo kto by potem na tym siedział???
    Buziaki posyłam i lecę jeszcze poczytać, bo tyły mam, oj widzę, że duże :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niepewność mam zawsze do momentu aż zacznę... potem już leciii...

      Usuń
  6. Beatko, po co Ci nowy blat. Teraz możesz zaszaleć i robić z nim i na nim co zechcesz. Marzy mi się taki do wszystkiego. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiesz, że jak teraz na niego patrzę to też do tego doszłam ;-)

      Usuń
  7. Odpowiedzi
    1. Nie mam wyjścia biorę się od jutra... bo w tym stanie to tylko "zawalipokój" mi stoi a nie stół... nic nie mogę na nim robić a zajmuje mi większość podłogi...

      Usuń
  8. Piękkny stół, nie narzekaj, że stary, wiesz ile ludzie płacą w sklepach za taki stół w stylu shabby chic? Pięknie się prezentuje, a gości macie przednich:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie narzekam absolutnie... lubię stare, ma być do pracy i lepiej gdyby miał blat z jednego kawałka... ale teraz już mi pasuje :-)

      Usuń
  9. Domyślam się, że już malujesz i czekam na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Maluj odważnie, mocne kolory, szeroki kontur, ja miałabym ochotę na takie malowidła, ale dzisiaj już padam na pyszczor;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą odwagą bywa różnie ale kolorowo ma byc :-)

      Usuń
  11. Malowanie nie zając, tych cudnych gości przyjmuj na obiedzie i kolacji:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tymi gośćmi to o tyle kłopot, że przychodzą kiedy chcą ;-)

      Usuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)