Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


sobota, 26 stycznia 2013

Coś mnie

naszło ... na sowy... ciekawe co to znaczy?
W zasadzie temat dotychczas nie istniał. Nie to, że nie lubię ... ale jakoś w mojej twórczości nie było sów. A ostatnio nie dosyć, że gdziekolwiek spojrzę widzę motyw sowy... to i mnie jakoś dopadły... druga rzecz z tym motywem w ostatnich dniach...
Tym razem malnęłam sobie zakładkę ... coś mi ostatnio wszystkie wyszły z domu...
No i malnęłam sowę ... kiedyś widziałam malowane sowy na piórach, bardzo mi się podobały... ale jakoś nie doszłam do tego, aby malować na piórach ... postanowiłam namalować pióro z sową na zakładce. Dość nieszczęśliwie złapałam ścinek papieru... bo powierzchniowo nadaje się on do pasteli, a nie do akryli ... ale jak to ja, pomysł był, papier taki pod ręką - to do dzieła...

Powstała taka oto zakładeczka z piórem i sową jednocześnie...  



Świetnie moim zdaniem wygląda w książce...



Nadal zapraszam na rozdawajkę , na pewno coś jeszcze dołożę, ale nie dziś :)





29 komentarzy:

  1. aaaa wszyscy mnie dziś chcą wykończyć :D kocham sowy a Twoja jest cudna i ten wymowny wzrok :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wykończyć? No wiesz co?? Ciebie???

      Usuń
  2. O rany, znów Twoja kolejna zachwycająca praca! Świetna zakładka, sowa wygląda jak żywa. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Chcę taką! Bo ja lubię sówcie, są fantastyczne. Jak koty, tylko latające ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O takiej interpretacji nie znam ... sowy są jak latające koty ...

      Usuń
  4. A pamiętasz ten tekst z "Miastecza Twin Peaks": "Sowy nie są tym, czym się wydają";)??? Twoja jest super zakładką na przykład;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pamiętam, nie oglądałam...Ale podoba mi się ... przygarniam

      Usuń
  5. Sówka śliczniutka...i fakt, ma coś z kota ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój Pan Kot Mecenas ma takie oczy. A sowa odlotowa, pilnuj jej bo odfrunie...

    OdpowiedzUsuń
  7. W książce ładnie wygląda, z książki zresztą też;-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Uhuuu świetna jest! I te oczyska z książki patrzące uhuuu...

    OdpowiedzUsuń
  9. Beata - ona jest genialna i w książce i bez, ale w książce podoba mi się bardzo - tak groźno patrzy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) jest kolejna... wykonana zgodnie z zamówieniem, z jeszcze bardziej zielonymi oczyskami

      Usuń
  10. W ogóle ładnie wygląda, pomysłowa kobietko.

    OdpowiedzUsuń
  11. A, zaczęłam od końca.. Ta sowa bardziej podoba mi się, niż następczyni... I to, jak wygląda z książki - bomba! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każda inna... może będą kolejne...

      Usuń
  12. Jaka cudna jest!
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Cudowne, pomysłowe i oryginalne sówki-zakładki! Ogromnie mi się podobają!

    OdpowiedzUsuń
  14. hehe... fajnie wygląda ta zerkająca sówka. :)

    OdpowiedzUsuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)