W zasadzie temat dotychczas nie istniał. Nie to, że nie lubię ... ale jakoś w mojej twórczości nie było sów. A ostatnio nie dosyć, że gdziekolwiek spojrzę widzę motyw sowy... to i mnie jakoś dopadły... druga rzecz z tym motywem w ostatnich dniach...
Tym razem malnęłam sobie zakładkę ... coś mi ostatnio wszystkie wyszły z domu...
No i malnęłam sowę ... kiedyś widziałam malowane sowy na piórach, bardzo mi się podobały... ale jakoś nie doszłam do tego, aby malować na piórach ... postanowiłam namalować pióro z sową na zakładce. Dość nieszczęśliwie złapałam ścinek papieru... bo powierzchniowo nadaje się on do pasteli, a nie do akryli ... ale jak to ja, pomysł był, papier taki pod ręką - to do dzieła...
Powstała taka oto zakładeczka z piórem i sową jednocześnie...
Świetnie moim zdaniem wygląda w książce...
Nadal zapraszam na rozdawajkę , na pewno coś jeszcze dołożę, ale nie dziś :)
aaaa wszyscy mnie dziś chcą wykończyć :D kocham sowy a Twoja jest cudna i ten wymowny wzrok :D
OdpowiedzUsuńJa wykończyć? No wiesz co?? Ciebie???
UsuńO rany, znów Twoja kolejna zachwycająca praca! Świetna zakładka, sowa wygląda jak żywa. Pozdrawiam.
OdpowiedzUsuńPowiem, e i mnie się podoba :)
UsuńChcę taką! Bo ja lubię sówcie, są fantastyczne. Jak koty, tylko latające ;)
OdpowiedzUsuńO takiej interpretacji nie znam ... sowy są jak latające koty ...
UsuńA pamiętasz ten tekst z "Miastecza Twin Peaks": "Sowy nie są tym, czym się wydają";)??? Twoja jest super zakładką na przykład;)
OdpowiedzUsuńNie pamiętam, nie oglądałam...Ale podoba mi się ... przygarniam
UsuńSówka śliczniutka...i fakt, ma coś z kota ;)
OdpowiedzUsuńTe oczy zielone... jak ... oczy kota
Usuńalbo moje
UsuńMój Pan Kot Mecenas ma takie oczy. A sowa odlotowa, pilnuj jej bo odfrunie...
OdpowiedzUsuńpilnuję a jakże
UsuńW książce ładnie wygląda, z książki zresztą też;-)
OdpowiedzUsuńUhuuu świetna jest! I te oczyska z książki patrzące uhuuu...
OdpowiedzUsuńUhuuu spadaj łapiduchu ...
UsuńBeata - ona jest genialna i w książce i bez, ale w książce podoba mi się bardzo - tak groźno patrzy!
OdpowiedzUsuń:) jest kolejna... wykonana zgodnie z zamówieniem, z jeszcze bardziej zielonymi oczyskami
Usuń:))) staram się
OdpowiedzUsuńA, zaczęłam od końca.. Ta sowa bardziej podoba mi się, niż następczyni... I to, jak wygląda z książki - bomba! :)
OdpowiedzUsuńKażda inna... może będą kolejne...
UsuńJaka cudna jest!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Cudowne, pomysłowe i oryginalne sówki-zakładki! Ogromnie mi się podobają!
OdpowiedzUsuńhehe... fajnie wygląda ta zerkająca sówka. :)
OdpowiedzUsuńPrawda?
Usuń