Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


wtorek, 25 lutego 2014

Dzisiaj byłam...

u Danusi .
W końcu udało nam się znów spotkać. Nie wiem, co ona sobie o mnie teraz myśli ( nie wspominając o tym co myśli sobie jej mąż - bo chyba nie dostał obiadu )... bo zasiedziałam się okropnie...
Ale gadało nam się suuuper.
I wiecie co... widziałam jej lale... wrażenie niesamowite... bo wszystkie siedziały w jednym pokoju. Normalnie jakby goście przybyli na herbatę ...
Oczywiście jak zawsze... obiecanki cacanki... bo już po poprzedniej przegadanej wizycie obiecałyśmy sobie, że następnym razem będziemy gadały przy robocie... a gadałyśmy przy pączkach. ;)
Teraz też sobie obiecałyśmy... ;)
Widziałam też białe jajo... super to wygląda :)

Na koniec się pochwalę, zostałam posiadaczką słynnych słoików na grzybki... a dokładnie jednego - ale z zawartością!!!
Zresztą nie tylko słoik przeszedł w moje ręce... jeszcze śliczne pudełeczko, materiał na ciałka dla lalek i nici do maszyny.



A Zuzi przywiozłam wyczekaną lalę... zdjęcie ściągnęłam z bloga Danusi... bo lala już u Zuzi :), która na pewno mi jej nie odda :) Jest tylko jeden dylemat... powiedziałam Zuzi, że każda lala Danusi ma imię... a ta chyba nie ma, bo nie znalazłam. Danusiu powiedz jak ma ona na imię... muszę jutro powiedzieć właścicielce :)


Danusiu dziękuję za wszystko ... i następnym razem przy robocie ;)


26 komentarzy:

  1. Nie da się przy robocie. Zresztą po co, jeśli można przy pączkach?!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć Słoneczko. To jest przecież Zuzia. Jestem pełna podziwu dla Twojej organizacji. Ja nic już nie zdąźyłam zrobić. A mąż bezproblemowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Danusiu... bezproblemowy bo ma nadzieję, że ja nie za często ;)

      Usuń
  3. Ale Wam zazdroszczę tego spotkania, już sobie wyobrażam jak dwie twórcze niezwykle kobiety urządzają sobie pogaduchy:))))

    OdpowiedzUsuń
  4. Prawdziwe spotkanie "na szczycie"-dwie tak twórcze osóbki:)Tylko pozazdrościć:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ... a zamiast tworzyć - gadulimy ;)

      Usuń
  5. Wiedziałam, wiedziałam, że Zuzia ! :)))
    Pozdrawiam obydwie i zezuję na słoik zazdrośnie:)))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wcale się nie dziwię... słoik bajeczny :)

      Usuń
  6. piękne spotkanie :)
    życze więcej takich chwil :))

    OdpowiedzUsuń
  7. aż wam zazdroszczę takiego spotkania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te w realu zawsze są świetne :)
      Wczoraj między innymi zastanawiałyśmy się, czy w naszej okolicy są inne blogerki? Bo mamy wrażenie że wszystkie mieszkacie daleeeeko :)
      Jeżeli tak to prosimy o informację :)

      Usuń
  8. Przecież jutro tłusty czwartek, to trzeba się odpowiednio przygotować, próba generalna i takie tam :)
    Danusia jest niesamowita, mówiłam - serce jak ocean i to nawet za małe określenie.
    Buziaki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie nie musiałaś mówić ... Danusię znam od jakiegoś czasu - zresztą krótko uczyła moje córki :)

      Usuń
  9. Ależ fajne takie spotkanie i zobaczyć na żywo te piękne lale ... i inne cuda :) , a Zuzia całkiem do Ludwiki podobna :) Piękna !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może i podobna... ale Ludwika to Ludwika, a Zuzia to Zuzia :)

      Usuń
  10. Spotkania takie są cudowne >>>Buziaki pa....

    OdpowiedzUsuń
  11. Super spotkanko, fajnie jest tak pogadać .
    A upominki cudne .

    OdpowiedzUsuń
  12. oj zazdroszczę ! ...a Zuzia też swego czasu skradła mpje serce:-)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zuzia niesamowicie ucieszyłam się, z wyczekiwanej długo Zuzi :)

      Usuń