Terminy warsztatów Paverpol

Niechorz, czyli w Bohaczykowie w każdej znanej mi dziedzinie rękodzieła, a znam ponad 30, liczyłam ostatnio.
Chętnie poprowadzę warsztaty w miejscu Waszego zamieszkania.


środa, 20 marca 2013

Miał być

kosz do rurek... czyli wąski i wysoki...
Ale tylko miał być - za ostro poleciałam z dnem - plotłam sobie, patrząc jednocześnie na jakiś film i zanim się zorientowałam dno miało 23 cm :)
No to zrobiłam koszyk w przykrywką...
Koszyk jest kolorowy, przykrywka biała ( teoretycznie, bo nie malowana gazeta nie jest do końca biała ) z jednym paseczkiem kolorowym.

Oto rzeczony kosz, co to miał być zupełnie czymś innym... tak jak Puchatek mówił do Prosiaczka ( gdy ten został wykąpany przez Kangurzycę ) - " Ty nie możesz być Prosiaczkiem, bo Prosiaczek jest zupełnie innego koloru ..."

Ten koszyk też tak ma... tyle, że " ty nie możesz być na rurki, bo na rurki jest zupełnie innego kształtu..."


Pokrywka powinna mieć taki rancik od wewnątrz... ale jeszcze nie ma... może kolejna, będzie miała :)





Pozdrawiam serdecznie i mogę znów zabrać się za kręcenie rurek... bo je wyplotłam zupełnie :)
Idzie tych rurek, oj idzie...
Ale jednocześnie już mi wychodzą całkiem niezłe te rurki...

Dzięki za wszystko i za komentarze, które popychają do działania...


42 komentarze:

  1. TO już jest mistrzostwo, jak dla mnie,. Szybko ci idzie ta nauka!
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do mistrzostwa to mi baaardzo daleko, ale zaczynam być zadowolona :)

      Usuń
  2. Powiem Ci ,że pięknie to wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że coraz bardziej mi się podoba ta nie malowana :)

      Usuń
  3. Za co się nie weźmiesz, to zawsze super Ci wychodzi. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Fantastycznie Ci wychodzi ta wiklina i do tego tak równiuteńko. Masz do tego talent! Piękny koszyczek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czy talent? Ja nie wiem czy do tego trza mieć talent...

      Usuń
  5. Przestaję wierzyć, że dopiero zaczynasz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zaczynam... oczywiście, że zaczynam ... kilka postów niżej jest mój pierwszy krzywy :)

      Usuń
  6. Batko ty masz chyba dłuższą dobę, ja się nie mieszczę w swojej, podziwiam Twoje koszyki te planowane i nie, dziś taki jutro inny, ja w swoim życiu zrobiłam dwa, średnio udane i na razie mi starczy, co nie znaczy że kiedyś do tego nie wrócę. Jak będę miała więcej czasu oczywiście , więc pewnie nie prędko:)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taką jak wszyscy... ale ja chyba dość szybko pracuję ... i mało sypiam ;)

      Usuń
  7. Chyba faktycznie masz inaczej czas liczony niż reszta - ja ciągle z wszystkim na ostatni moment. No i oczywiście ciągle do tyłu jestem... a koszyczek ekstra!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja też bywam do tyłu... tyle że w innej branży ;)

      Usuń
  8. Trzeba będzie do koszyków przysiąść...
    Tobie wychodzą pięknie :))
    Pozdrawiam moją BZB

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chętnie pooglądam :)
      Pozdrawiam BZB

      Usuń
  9. Świetnie Ci idą, fajny pomysł z tym koszyczkiem na rurki :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten na rurki ciągle w planach jak wykonam rurki, aby go zrobić i aby było co w niego włożyć ;)

      Usuń
  10. Ależ się rozkręciłaś!!!! Coraz ładniejsze i bardziej skomplikowane formy (ten brzeg w pokrywce bardzo mi się podoba) :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to jedno z najłatwiejszych wykończeń brzegu a efektowne prawda?

      Usuń
  11. Ty wszystko robisz śliczne ;-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dopiero się nauczyłaś robić koszyczki,a są piękne, więc co to będą za cuda , jak będziesz już "zaawansowanym" wytwórcą???

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pytanie czy dojdę dco zaawansowania ;)

      Usuń
  13. No to Cię naprawdę wzięło.Będą cudeńka.Działaj Beatko, bo juz zapewne następne się tworzy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mówiąc szczerze już jest gotowe :)

      Usuń
  14. Kręcisz, moja droga, jak fachowiec! Mam oczywiście na myśli te rurki, a nie ściemę, że dopiero zaczynasz przygodę z papierową wilkiną ;-))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No zaczęłam kilka dni temu... tak jak napisałam nie ma ściemy...
      A kręcę jeszcze nie bardzo, bo mi się rozkręcają ;)

      Usuń
  15. cudnie:))) ja zaczęłam z 2 miesiace temu..mam juz kółeczko...tzn dno ...tzn..kawałek dna...i nie mam talentu w tym plecieniu za grosz:(((((((((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też miałam dwa nieudane kompletnie podejścia kiedyś ... więc nie zniechęcaj się

      Usuń
  16. Beatko czy Ty w ogóle sypiasz?
    Coraz piekniejsze te koszyki-idzie Ci świetnie...!!!
    Pozdrawiam cieplutko bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne te Twoje plecionki.I mnie się najbardziej podobają takie nie malowane.Próbowałam i chyba cierpliwości okazałam za mało:)))))
    Pozdrawiam serdecznie i w razie potrzeby się polecam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, wiem i za to też dziękuję... :)))

      Usuń
  18. PIEKNE... ja naszykowałam te pałeczki, ale nie znalazłam wolnej chwili by upleść ;)
    Jejku jak cudnie to uplotłaś!

    OdpowiedzUsuń
  19. Beatko kochana ja uwielbiam z tej bajeczki powiedzenie: Myślenie nie jest łatwe, ale można się do niego przyzwyczaić.

    Zresztą mam ich znacznie więcej :)))

    – Puchatku?
    – Tak Prosiaczku?
    – Nic, tylko chciałem się upewnić, że jesteś.

    Te też jest słodkie okrutnie.

    Ale Twoje koszyczki, wózeczek są po prostu rewelacyjne. Widać od razu, że nowa technika NIE ma dla Ciebie żadnych tajemnic.

    Najserdeczniej pozdrawiam i podziwiam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też lubię te powiedzonka...
      A co do tajemnic to ma i to dużo... mogę powiedzieć, że opanowałam podstawy

      Usuń

Witam serdecznie. Cieszę się, że jesteś. Dziękuję za każde słowo tutaj pozostawione :)